Jakoś mi nie po drodze… kilka przemyśleń o blogowaniu.

blog-793047_1280

               Jestem posiadaczką i autorką bloga od ok. 1,5 miesiąca. Potrzebę pisania mam od zawsze. Ta krótka przygoda dała mi wiele satysfakcji. Pisanie i publikowanie jest jednak czymś zupełnie innym, niż pisanie dla siebie, niż pisanie w myślach, niż pisanie notatek różnej treści w licznych notesach i notesikach. Dłuższe teksty, edycja, czytanie kilka razy tego, co już zapisane, to wszystko wymusza głębszą refleksję nad treścią, szukanie kontekstów, rozbudza fascynację tworzeniem czegoś… co nie tylko ja czytam.

Po co mi blog? Będę egoistką i odpowiem, że przede wszystkim potrzebny jest mnie! Cudownie spędzam czas wśród moich MYŚLI I LITER, czuję jakiś kosmiczny dreszcz, gdy kończę tekst i jestem z niego zadowolona, czuję satysfakcję, że w tej wielkiej sieci powiązań i ekspresji wszelakiej jest kawałek czegoś, co ja powołałam do życia. Moje malutkie wirtualne dziecko ;).

No i żeby nie być takim samolubem… piszę też dla Ciebie. Bo może coś, co kotłuje się w mojej głowie, okaże się być dla Ciebie ważne, może w czymś Ci kiedyś pomogę, może jakoś doradzę. Jeśli bywasz tu dlatego, że mnie znasz lub po prostu lubisz przy kawie poczytać coś lekkiego, to też bardzo mi miło Cię widzieć .

Zmierzam do sedna. Obiecuję. 🙂

              Jakiś czas temu zapisałam się do grupy na Facebooku, która zrzesza blogerów. Nie miałam pojęcia, co się w takiej grupie robi i na czym ma polegać moja egzystencja jako grupowicza. W krótkim czasie przekonałam się, że to miejsce pełne fajnych, kreatywnych, odważnych ludzi z głową pełną pomysłów. Ludzi, którzy się wzajemnie wspierają i inspirują. Odwiedzają swoje blogowe mieszkanka, zostawiają wartościowe komentarze, doradzają w sprawach merytorycznych i technicznych. No i pięknie, jestem zachwycona. Myślę sobie – a gdzie zazdrość, rywalizacja, niechęć? Tyle się słyszy o blogerskim bagnie, o wypisywaniu złośliwych komentarzy na blogach konkurentek. Myślę, że to przereklamowane bzdury. Incydenty.

Wiele jest takich grup na Facebooku i wiele jest blogów z konkretnym planem marketingowym. Mają szybko zdobyć wielu czytelników, popularność, zarabiać pieniądze. Nie widzę w tym nic złego, praca zawodowego blogera to ciężki etat, który na pewno przekracza 40 godzin tygodniowo.

No i co? Mi nie po drodze.

Ja nie umiem być grupowiczem, ja nie umiem wejść w tryby komentowania, polecania, promowania swojego bloga. Nie czuję kompletnie takiej potrzeby ani tym bardziej konieczności.

Obecność w grupie dała mi pozytywny obraz blogosfery. Dowiedziałam się o istnieniu niesamowitych stron, portali, miejsc, uświadomiłam też sobie, jak masowym zjawiskiem jest dzisiaj blogowanie. Ja jestem czytelniczką kilku blogów od dawna, ale nie miałam pojęcia, że są ich tysiące , dziesiątki tysięcy.

Zastanawiam się, czy aż tyle osób ma potrzebę pisania? Jakie są główne motywacje takiej działalności? Ile blogów jest zakładanych z pasji twórczej, a ile jest z góry zaplanowanym biznesem?

Życzę powodzenia wszystkim uczestnikom grupy, w której byłam przez chwilę i życzę powodzenia wszystkim ,którzy piszą i publikują. Jestem pełna podziwu i chylę czoła dla waszej determinacji, ogromnej pracy, odwagi i siły.

A ja? Pozostanę w moich MYSLITERACH, pozostanę samotnym wilkiem.

Moja motywacja do tworzenia tego miejsca jest prosta… lubię i chcę pisać. Czy przeczyta mnie 9 osób czy 90 danego dnia… to nie jest takie ważne. Jeśli choć jedna osoba się zastanowi, pomyśli, zatrzyma na chwilę…

Dialog z odbiorcą, więź z drugim człowiekiem, która powstaje dzięki fascynacji światem, codziennością, otoczeniem. Dialog z samym sobą. To właśnie uskrzydla, daje mi energię.

             Tak sobie po cichutku myślę, że może pójdę w stronę fabuły? Mam głowę pełną historii… które się wydarzyły, które się wydarzą lub mogłyby się wydarzyć. Czuję jakiś dziwny głód w sobie. Hmmm co o tym myślisz? Warto spróbować?

Jeśli lubisz tu ze mną być, nie obawiaj się, MYŚLITERY będą, bo pokochałam to moje malutkie wirtualne dziecko.

 

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *