Ostatni raz o TEJ zmianie. Jestem małym trybikiem systemu, ALE JESTEM!

„Życie jest drogą, życie jest snem

A co będzie potem?
Nie wiem, i wiem
O nic nie pytaj, dowiesz się, gdy
Skończy się droga, życie i sny

Jestem piasku ziarenkiem w klepsydrze
Zabłąkaną łódeczką wśród raf
Kroplą deszczu
Trzciną myślącą wśród traw
Ale jestem”

           Wielu z was rozpozna ten fragment popularnej niegdyś piosenki Anny Marii Jopek. Zawsze lubiłam ten utwór… jego lekkość, finezję, a jednocześnie prostotę. Artystka swoim niewyobrażalnie pięknym głosem śpiewała go tak, jakby tkała delikatny materiał, który o dziwo okazuje się być bardzo mocnym, wytrzymałym na wszelkie mechaniczne urazy.

Dziś znów usłyszałam tą melodię, wsłuchałam się w słowa… miałam łzy w oczach. Raz, że wykonanie było idealne- śpiewała młodziutka wokalistka, uczennica katowickiego liceum, dwa… tak mocno, prawie namacalnie czułam aktualność tego prostego tekstu.

            Jaka to była okazja? Uroczyste wręczenie aktów nadania stopnia nauczyciela dyplomowanego dla grupy nauczycieli z województwa śląskiego. Było nas około pięćdziesięciu, były uściski dłoni, wiele słów gratulacji, uznania dla naszej pracy, niełatwych lat starań i walki o uczniów, siebie i szkoły, w których pracowaliśmy.

To wszystko prawda i nie ma sensu tłumaczyć komuś, kto nigdy nauczycielem nie był, jaki to rodzaj pracy. My nie mamy bladego pojęcia o codzienności wielu grup zawodowych. Wiemy natomiast, że praca nauczyciela to zajęcie, które czasem wyczerpuje jak emocjonalny wampir, a czasem dodaje skrzydeł i wzruszeń takiego kalibru, że warto, wszystko warto.  Czasem walimy głową w mur i mamy wrażenie, że ta nasza głowa więcej nie wytrzyma, że się nie nadajemy, że coś nas przerasta, a potem po latach przychodzi były wychowanek i dziękuję, że jednak przy nim byliśmy, że nasza pomoc, wysiłek był niezbędny.

Zatem ja uważam, że czasem dobrze jest usłyszeć, że ten zawód jest trudny i ktoś docenia to, co robiliśmy przez lata. Dziś to usłyszałam… i tam w środku brzmiał jakiś dziwny dysonans.

Dziękują mi za to, że współtworzyłam szkoły, które dziś zostały uznane za coś, co nigdy nie miało istnieć, co było pomyłką, co okazało się kompletnym fiaskiem- według obecnych rządzących.

W głowie słyszałam takie- dziękujemy pani, no… starała się pani, doceniamy wysiłek, ale… już dość, niech się pani pogodzi z tym, że to koniec i likwidujemy pani miejsce pracy.

Ja mogę się starać, oddać część swojego życia, serca, zdrowia, czasu dla siebie, rodziny, bliskich, ale nic to… taka błahostka, fraszka, ktoś dmuchnął i pokierował stateczek z papieru w inną stronę. Ktoś odwrócił klepsydrę, by ziarenka piasku przesypały się z powrotem.  

 Żeby była jasność- nie żałuję ani jednej godziny, żadnego wysiłku, żadnego pomysłu, wycieczki, projektu, przedstawienia, nocy w szkole… niczego nie żałuję. Wspominam to z satysfakcją i wzruszeniem.

Blaise Pascal, barokowy filozof i matematyk nazwał człowieka „myślącą trzciną”. Jego filozofia kładzie ogromny nacisk na konieczność pokory, powinna ona być niezbędną składową ludzkiej egzystencji. Jesteś tylko trzciną człowieku, ale myślącą. Nie idealizuj swojego bytu, nie pielęgnuj wyjątkowości… pochyl pokornie głowę, gdy wieje wiatr, nie zmienisz jego kierunku ani siły.

Ja się wewnętrznie pogodziłam z tym, co ma nastąpić. Może jakiś ogrodnik mnie przesadzi w inne miejsce. Gdzieś ten mój papierowy statek popłynie…. do portu albo czeka go kolejna daleka wyprawa.

Żadna tragedia się nie dzieje, ot życie… zmiany, ponoć to nawet „dobre zmiany”.

Zatem jesteśmy tylko ziarenkiem, kroplą, źdźbłem trawy w wielkim systemie wkręconym w tryby wielkiego państwa. Ale jesteśmy!

Cały ten wpis…. jest przede wszystkim dla mnie. Jest zapisem mojego przeżycia …dzisiaj.

Jest też trochę dla innych ziarenek w mojej klepsydrze, dla innych stateczków, które płyną jeszcze cały czas obok mnie.

Pamiętajcie. Jesteście… i to, co robicie, jest ważne!

 

https://www.youtube.com/watch?v=KpBMYjnCLRU

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *