9 na 10 młodych dziewcząt, pytane o wymarzoną wizję przyszłości, snuje opowieść o mężu, gromadce dzieci, ładnym domku z ogródkiem i ewentualnie pieskiem w pakiecie. Chcą pracować (obecne nastolatki wszystkie, bezwzględnie), prowadzić dom, raz w roku wyjeżdżać na zagraniczne wczasy, zimą z całą rodziną jeździć na nartach. Uśmiecham się w duszy do tych wizji, bez cienia politowania, ironii czy sarkazmu. Szczerze im kibicuję i za każdą młodą marzycielkę trzymam kciuki.

A może powinnam im powiedzieć, że to nie będzie bajka, tylko ciężka praca nad sobą i relacją przez całe wspólne życie? Że będą czasy cudowne i mniej cudowne, okresy zgody i walki, że czasem będą tak zmęczone codziennością, że cały pastelowy romantyzm rozmyje się we mgle wspomnień?

Czytaj dalej

          Skoro sama zostałam doceniona przez innego blogera i dowiedziałam się o akcji Andrzeja Tucholskiego SHARE WEEK- twórcy polecają twórców, też postanowiłam wytypować trzy blogi, które czytam i cenię za jakość i talent autorów.

Czytaj dalej

Mam zgubny zwyczaj czytania kilku książek jednocześnie. Czasem są to tak skrajne pozycje, że ciężko mi płynnie przemieszczać się między tymi światami. Jedna bywa wrogiem drugiej, muszą walczyć o uwagę i skrawki mojego czasu… czasu, gdy siedzę zawinięta w koc w rogu kanapy, a nad moją głową unosi się strumień bladożółtego światła. Czasu ciszy i kubka z parującą herbatą. Niekiedy jakaś książka wpada w pętlę bycia odsuwaną, na pewno czuje się wtedy tą najgorszą spośród leżących na stosiku małego stolika obok kanapy. Z niejasnych dla mnie przyczyn uciekam przed nią właśnie… trochę jak zakochany unika tej, do której rwie się serce, by tego nie zauważyła. By nie zdradzić kotłujących się emocji. Zatem wbrew mniemaniu nie musi być najgorszą wcale, wręcz przeciwnie… fascynuje, uwodzi, przeraża i zmusza do myślenia o rzeczach, których wcześniej w naszej głowie nie było.

Czytaj dalej

               Się ma dziecko, to się ma też cały pakiet jego kolegów i koleżanek z przedszkola wraz z ich rodzicami i rodzicielskimi poglądami na wychowanie i wykształcenie. Tak tak, od tego nie uciekniesz matko słodkiego niemowlaka, którego wychowujesz, jak chcesz, a za uchem brzdęka ci jedynie mama i teściowa. Jak twoja pociecha rozpocznie życie społeczne w grupie rówieśniczej i nie będą to tylko dzieci twoich znajomych i przyjaciół, dobrze ci radzę, zapnij pasy i zamknij oczy. Ćwicz też oddechy, to ważne ;).

Czytaj dalej

 

 

Dzisiejsze popołudnie, szkolna biblioteka, ja i uczennica, która woli tu być, niż iść do domu.

– Proszę pani, mogę tu pobyć dopóki jest otwarte, posiedzieć?

– no oczywiście, co chcesz robić?

– zwyczajnie pobyć i pogadać.

(…)

– w domu pewnie już na ciebie czekają

– spokojnie, mama wie, że przesiaduję w bibliotece, trochę to dziwne, bo nigdy bym nie pomyślała, że tak będzie

– to takie nietypowe, że nastolatka po lekcjach lubi być w szkole

– no nietypowe, ale tu nie tylko ja bywam popołudniami przecież, spoko jest ta szkoła… w ogóle szkoda, że jej już nie będzie

– no wiesz, szkoła nadal będzie… ten budynek i w ogóle

– dobrze pani wie, że szkoła to nie budynek, tylko my, ludzie…. my i wy i wszystko, co tu się dzieje

Czytaj dalej

               Żyjemy w świecie sprzeczności… szczególnie ostatnio albo ja wcześniej tego nie zauważałam tak wyraźnie. Już samo obejrzenie serwisów informacyjnych na dwóch różnych stacjach może spowodować poczucie zagubienia. Niby te same informacje, a jakże inne.

Już zostawiam politykę, otrzepuje się z niemiłego wrażenia i pędzę w kierunku spraw społecznych. Spraw dotyczących nas wszystkich.

Wędrując po rozmaitych portalach trafiłam na gorącą dyskusję wokół spotu reklamowego tegorocznej poznańskiej Manify, której tym razem przyświeca hasło „Przeciw przemocy władzy!”. No właśnie, dlaczego ten krótki materiał budzi takie kontrowersje?

Czytaj dalej