Autorefleksja, dbanie o własne potrzeby, celebrowanie czasu w samotności, rytuały, samorozwój. Modne, znane, dobrze Ci się kojarzy? Mnie jak najbardziej. Nie nudzę się sama ze sobą, a słowo „samotność” kojarzy mi się raczej z luksusem niż z nieszczęściem. Jeszcze większym luksusem jest dla mnie „cisza”. Taka świadoma cisza… na zewnątrz i w głowie. Moment, gdy zamykam oczy i nie przytłacza mnie galop myśli, niepokoju, rozpamiętywania przeszłości i przewidywania przyszłości. Cisza w otoczeniu jest na wagę złota, gdy się jest nauczycielem szkoły podstawowej, nie ma co ukrywać, pracujemy w ciągłym hałasie i napięciu.

Zatem lubię być w swoim własnym towarzystwie, lubię sama ze sobą rozmawiać, to takie wygodne, taka pełna akceptacja rozmówcy prawda? 😉

Czytaj dalej

              O tym, że kultura krajów azjatyckich pełna jest przedziwnych dla nas zjawisk konsumpcyjnych i ulicznych, wszyscy wiemy. Oczy rozszerzają nam się w pełnym zdziwieniu, gdy oglądamy dokumenty o japońskich sklepach, barach, przedziwnych restauracjach, mężczyznach żyjących w związkach małżeńskich z lalkami, subkulturach, w których kobiety przebrane są za dziewczynki z dawnych lat. Zadziwiają nas mężczyźni z niemalże damskimi torebkami, w obcisłych szortach i trampkach z brokatową aplikacją.

No bo gdzie tam my do takiego wariactwa, no gdzie??? U nas moda na drwala i chłopczycę w rozkwicie. Czyżby?

Czytaj dalej