Ostatnio znów krąży temat stary jak świat, wyświechtany i banalny- być czy mieć? Nawet dziś na FB mnie dopadł i się wypowiedziałam pod wpisem osoby, której kompletnie nie znam. Jednak dziś piszę krótko i w kontekście pewnych opinii, które mnie i nie tylko mnie dotyczą. Matki matkom bywają wsparciem, podporą i świetnym towarzyszem, sama tego doświadczyłam nie raz, ale matki matkom potrafią też wydrapać oczy, jak uważają, że coś ta druga rodzicielka robi źle.Czytaj dalej

              Trzeba dawać szansę, trzeba wierzyć w siłę powodzenia, trzeba ufać, że będzie dobrze… mówią Ci mądrzy, Ci od psychologii i relacji społecznych.

Żeby się pozytywnie nastawić do czekających mnie i moje zawodowe otoczenie zmian, wróciłam do niepozornej książki Johnsona Spencera „Kto zabrał mój ser?”. Krótka dość historia kilku zwierzątek, alegoria życia i nieuchronnych w nim zmian. Ser jest w niej tym, czego pożądamy, za czym gonimy, co czasem udaje nam się pochwycić i naiwnie wierzymy, że będzie nasze już na zawsze. A tu klops. Ktoś nam zawsze ser zabierze, no i co wtedy czynić? Jakie postawy my ludzie przyjmujemy? Co nas umacnia, a co nas niszczy?

Czytaj dalej