Jest takie zjawisko jak… przeciążenie negatywne. U mnie ciężarkiem, które przechyliło szalę, jest obarczanie winą dyżurującego nauczyciela za śmierć dziecka, które zostało brutalnie zasztyletowane w szkole przez kolegę, działo się to na przerwie. Inne ciężarki na szali?

Przeglądam się w waszych oczach, w oku kamery wielkich stacji telewizyjnych, w nagłówkach gazet, w oczach ludzi, którzy mówią, piszą i krzyczą, i którzy tak bardzo mnie nienawidzą.

Od czasu strajku cały czas mam śmierdzące, posklejane włosy… waszymi wymiocinami, pomyjami, których całe litry lały się nam na głowę. Czuję ich zapach, gdy uczę wasze dzieci. Niby ta sama sala, te same zapatrzone we mnie oczy, te same emocje i kontakt z uczniami, ale inna ja. Coś tu jest bardziej lepkie, a w moim sercu…. mniej miłości do tego, co robię.

Czytaj dalej