Powiem coś, co was ucieszy- dziś obsmaruję trochę i  własne, osobiste dziecko. Chciał, nie chciał jest ów siedmiolatek jednym z Nich. Kim są Oni?

Dzieci, dzieciaki, słodkie pociechy, maluchy, podrostki…zawsze byli, są i będą na całe szczęście, bo dzięki temu nasz gatunek jeszcze trwa. Żeby było lato, jesień i zima, musi być najpierw wiosna… młodość, szaleństwo i buta. 😊

Kochamy te nasze dzieci i gotowi jesteśmy łeb pod topór położyć, byle im było dobrze. Desperację nas rodziców obserwuję w pracy każdego dnia, a na drugiej szali jest… bezradność.

Dlaczego jesteśmy bezradni? Z czym zmaga się dzisiejszy nastolatek, kilkulatek i czemu my jesteśmy za grubą warstwą szkła? Kliniki psychiatryczne pękają w szwach, specjalistów jest za mało, a wszyscy pozostali mogą tylko patrzeć i próbować… coś zrobić.

Czytaj dalej