Czemu nie ma nowych tekstów? Dlaczego milczysz? Napisz coś! Takich głosów trochę wokół mnie jest. Dopytują też nauczyciele z różnych szkół. Siadam zatem do komputera i spieszę krótko wyjaśnić…

Narasta we mnie ogromna frustracja z powodu tego, co dzieje się z moim pokoleniem, pokoleniem rodziców. Jestem jednym z nich, mam syna w klasie pierwszej. Jakoś się to wszystko kręci, czasem lepiej, czasem gorzej i jako rodzic żadnej wielkiej rewolucji w związku z pójściem dziecka do szkoły nie przeżywam. Jako nauczyciel…. przeżywam.

Tak się zastanawiam, czy już doszliśmy do granicy absurdu, czy jeszcze nie?

            Jedno wiem na pewno, dzisiejszych rodziców małych dzieci mają dość nauczyciele, lekarze pediatrzy, restauratorzy i hotelarze, obsługa sklepów, personel pokładowy samolotów… i jeszcze wielu mogłabym tu wymienić.

ONI WSZYSCY MAJĄ NAS DOŚĆ, NAS RODZICÓW WIELBIĄCYCH SWOJE DZIECI, WIEDZĄCYCH WSZYSTKO NAJLEPIEJ, ROSZCZENIOWYCH I NIEKIEDY BEZCZELNYCH!

Czytaj dalej