Tak mnie te Internety nagabują podczas urlopowego wypoczynku, podrzucają newsy o nowych politycznych zawieruchach, aferach finansowych, a ja to wszystko ignoruję, bo….wypoczywam. Internety się nie poddają, o nie. Kierują w moją stronę ostrą artylerię w postaci informacji wprost z Ministerstwa Edukacji Narodowej. O tak! Tu mnie mają. Wszak MEN to moi przełożeni z tej najwyższej półki (bynajmniej nie chodzi o jakość), sami bogowie, których kaprysy i wymysły kładą się cieniem i chaosem na realiach pracy tysięcy nauczycieli. No to czytam i z każdym zdaniem znika moja pewność, że JA JEDNAK NADAL CHCĘ UCZYĆ.Czytaj dalej