Są osoby nijakie, mdłe, nie budzące żadnych większych emocji, ale są też takie, które się albo uwielbia, albo się je z trudnością toleruje w swoim otoczeniu. Ja je nazywam- osoby bardzo jakieś :). Jedni je kochają, inni nie znoszą, ale na pewno nie są nikomu obojętne. Bywają przedmiotem rozmów i sporów. Identycznie rzecz się ma z niektórymi miejscami na mapie Polski i świata.

Kiedy P wyskoczył jak Filip z konopi, że w długi weekend sierpniowy chciałby pojechać do Wenecji, myślałam, że źle się czuje albo może zapomniał, z kim się ożenił, sama nie wiem, hmmm no chyba, że on nie ze mną planuje ten wyjazd ;). Ciężko znoszę tłum, miejsca, gdzie turysta siedzi na głowie drugiemu, czuję ogromny stres i wręcz fizycznie źle się czuję. Kilka razy w życiu porwałam się na obejrzenie popularnych turystycznie miejsc i z różnym skutkiem się to kończyło.

Czytaj dalej

               Tytuł tekstu to najkrótsza definicja całkiem nowej jednostki chorobowej, zwanej ORTOREKSJĄ. Słyszeliście już o takim schorzeniu? Problem oczywiście tkwi w głowie, podobnie jak w przypadku wszelkich innych zaburzeń odżywiania z popularną ANOREKSJĄ włącznie.

Pora powiedzieć to raz, a porządnie- totalnie nam odwaliło w kwestii tego, co, jak i kiedy jemy!

Czytaj dalej

3

– Diana skąd ten catering? Jedzenie jest boskie, a drinki jeszcze lepsze- paplała podekscytowana jak zawsze Monika.

               – Z nowej azjatyckiej knajpy, nie ważne. Czy ten Tomek musi wszędzie za tobą łazić?

               – A co on ci przeszkadza? Przecież nie za tobą łazi tylko za mną.

               – No, powiedzmy – fuknęła Diana.

               – Lubię go, jest boski we wszystkim, w zasadzie to się chyba w nim zakochałam – powiedziała Monika i parsknęła głośnym śmiechem.

               – Ty się zakochujesz regularnie z każdym nowym sezonem. Może tak i lepiej, niż prowadzić życie zakonnicy. Zróbmy coś z tą naszą Alką.

               – Alicja? Nasz święta Alicja? Ona jest tak nudna i nijaka, że szukanie jej faceta to prawie bycie masochistą – Monika przechyliła kieliszek wina i łapczywie wypiła do dna, znów rechotała jak wariatka.

               – Alka to ładna i inteligentna babka, do niej pasowałby ktoś spokojny, poukładany, wierny. Tylko takich to już chyba nie ma.

               – No ba, szkoda czasu na to. Zresztą niech sama o siebie zadba, może ona ma w dupie facetów i dlatego jest taką wierną przyjaciółką?

               – Jesteś pijana wariatko, na razie – Diana wzięła mały talerzyk z przekąskami i oddaliła się w kierunku innych gości.

Czytaj dalej

1

                 – Chcę mieć takie ciało, jak manekiny ze sklepów z bielizną – pomyślała Diana – będę budzić podziw mężczyzn i z pozoru nieszkodliwą zazdrość kobiet, tych grubszych, bardziej zaniedbanych, bo mają mniej czasu, mniej pieniędzy i mniej charakteru niż ja – uśmiechnęła się ukradkiem i przygryzła dolną wargę, na krawędzi zębów pojawił się ślad czerwonej szminki. Była świadoma, jakie wrażenie robi na ludziach w swoim otoczeniu, ale pragnęła jeszcze większego uwielbienia.

Czytaj dalej

          Jak napisała wielka poetka Wisia „chwilami życie bywa znośne”. Zgadzam się z tym i lekko zmodyfikuję- chwilami życie bywa idealne. Trudno nam zaakceptować fakt, że sensem naszej egzystencji nie jest bytowanie w idealnej harmonii, spokoju i szczęściu. Śnimy o życiu, które będzie idyllą, pragniemy stabilizacji i ćwiczymy milion praktyk, by wyeliminować stres.

Czytaj dalej

               Sobie wezmę znów konkretny typ człowieka na warsztat i pomęczę, a co, a kto mi zabroni?

Na pewno i tobie zdarzyło się po rozmowie z kimś mieć dziwne odczucie, że przyjmowałeś ciosy, ale w zasadzie to rozmowa była całkiem neutralna, sympatyczna, nawet jakieś słowa uznania padły pod twoim adresem. Hmmm, to skąd ten dziwny niesmak?

To coś w stylu popularnego schematu słownego- jak na swój wiek, wyglądasz świetnie 😉. Może być jeszcze- ty i tak jesteś jeszcze w miarę zorganizowana w domu, jak na taką karierowiczkę. No i wiele, wiele podobnych tekstów, pierdyliard tego typu tekstów przewija się w rozmowach.

Czytaj dalej

               Żyjemy w świecie fake news , które atakują z każdej strony- gazety, portale itd.  Wiadomym jest, że takie wiadomości mają wywołać szok i falę emocji, podkręcić nienawiść wśród zwaśnionych opcji politycznych, światopoglądowych i wszelkich innych. Wychodzą spod palców dziennikarzy sympatyzujących zarówno z prawicą jak i lewicą. W ostatnim czasie nastała moda na dokładanie pewnym, wcale nie wyjątkowym zdarzeniom kontekstu politycznego.

Ktoś kogoś pobił- na pewno napaść na tle rasistowskim w wykonaniu ONR-owców. Jakiejś starszej pani wyrwali torebkę, jak wychodziła z kościoła- na pewno działacze KOD-u. Wszystkiemu da się przyczepić etykietkę ideologiczną.

Czytaj dalej

               Tak, tak właśnie uważasz! Do ciebie się dzisiaj zwracam kolego w „Beemce” na oko kilkunastoletniej, który każdego dnia powszedniego zmuszasz mnie do przeczekania w zatoczce faktu, że ty jedziesz, jedziesz z naprzeciwka, droga jest wąziutka, ale da się spokojnie minąć, wystarczy zwolnić i dojechać do krawędzi jezdni. O  tym mogę jednak pomarzyć, bo jak ty jedziesz, to jesteś królem życia, ty nie zjeżdżasz do krawędzi, ty nie zauważasz tych zwyczajnych ludzi w zwyczajnych samochodach, tobie dudni podrasowany sprzęt audio, ciebie z daleka słychać, widać i czuć… buractwem i tandetą.

Czytaj dalej

            Teraz liczni parskną śmiechem, że zapewne niewiele. Nie ma sensu porównywanie- kto ile zarabia, jakim kosztem nakładu sił i zaangażowania, co jest sprawiedliwe, a co nie. Zasada- wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, jest odbiciem naszego bzdurnego wyobrażenia, że tylko my się napracujemy, tylko my dźwigamy odpowiedzialność, tylko nam należy się odpowiednie wynagrodzenie. Często patrzymy na tych, którzy zarabiają bardzo dużo lub odnieśli komercyjny sukces i myślimy- darmozjad, udało mu się, jakim prawem on, nic nie robi, a cyfry na koncie pomnaża. Nie poprawię ci samopoczucia- nic się im nie udało samo, nic nie było dziełem przypadku, a cena tego życia z licznymi cyframi na koncie bywa bardzo wysoka.

No ale wróćmy do konta nauczyciela i pora powiedzieć jasno… po każdym roku szkolnym mamy to konto pełne, pełniusieńkie i jesteśmy naprawdę bogaci! Już wiesz, że nie chodzi wcale o pieniądze. 🙂

Czytaj dalej

Bynajmniej nie będzie o terrorystach z ISIS czy jakichkolwiek innych. Nie będzie o strzelaniu do ludzi ani wysadzaniu się wśród nich, coś innego nas rozsadza… tak od środka.

Żyjemy w czasach, gdy musisz pasować do schematu, musisz wbić się w garnitur bycia takim, jak świat oczekuje. Przyznaj się, że nie raz nerwowo się rozglądasz, czując, że robisz coś, co nie wypada. Siedzisz na leżaku i nie potrafisz spokojnie sączyć piwa, bo przecież ktoś zaraz powie, że masz dziecko pod opieką, a jak się coś stanie? W ogóle, to twoje dziecko nie powinno wchodzić do wody, bo za zimna, bo brudna, bo dno niepewne, bo nóż widelec stanie na otwartej małży i krew się poleje ;).

Czytaj dalej