„Tabletowe dzieci”, „Pokolenie Z”, „Pokolenie multitasking”, „Cicha generacja”- sporo tych nazw moglibyśmy wymienić, a wszystkie one określają generację ludzi urodzonych po 2000 roku, według innych klasyfikacji po roku 1995.

Jakie główne zarzuty wysuwa się pod adresem tychże? Może ujmę to inaczej- jakie są najczęściej wymieniane cechy charakterystyczne tego pokolenia?

Czytaj dalej

               Przypomnij sobie czytelniku, czy kiedy byłeś dzieckiem, zapraszałeś przyjaciół na urodziny? Zapewne tak. Już ci przypominam, jak to mogło wyglądać- skromna uroczystość w domu, mama upiekła ciasto lub zwyczajny tort, było zdmuchnięcie świeczek i odśpiewane „sto lat”, a potem znikałeś z kilkorgiem małych gości w swoim pokoju lub miejscu, gdzie są zabawki. Byliście razem i doskonale wiedzieliście, co zrobić z tym wspólnym, wyjątkowym czasem. Jest jeszcze opcja, że po spałaszowaniu domowego ciasta biegliście na podwórko, bo tam jest najfajniej, tam jest przygoda.

Jeżeli myślisz, że dziś wygląda to podobnie i zapewne niewiele się w kwestii dziecięcych urodzin zmieniło, to się grubo mylisz.

Czytaj dalej

baby-1842293_1280

          Proces ogłupiania kobiety zaczyna się na etapie przedszkolnym. Do takiego wniosku doszłam, oglądając przez 30 minut fragment bajki „Barbie rockowa księżniczka”. Spokojnie, nie popadłam w drastyczny infantylizm, tylko mały B wiedziony jakąś tajemniczą siłą postanowił w sobotni wieczór taką właśnie bajkę obejrzeć.

Czytaj dalej

girl-982119_1280

          Kilka dni temu podszedł do mnie mały B (mój syn) i powiedział – mamo, Julia już nie chodzi do naszego przedszkola, bo mały Adil z Motylków nie jest Polakiem. Nie czekając na moją rekcję, dopytał – dlaczego on nie jest Polakiem i czemu Julia nie chciała już być z nami w przedszkolu? Mamo, a ja jestem Polakiem?

No i sobie usiadłam, bo aż mi się w głowie zakręciło od tych pytań i natłoku przedszkolnych rewelacji.

Czytaj dalej

read-515531_1280

               Są rozmaite szkoły i metody wychowawcze. Amerykańskie wychowanie bezstresowe stoi w kontrze do francuskiego cadre, czyli czułej dyscypliny. Na księgarnianych regałach półki uginają się od poradników typu „Jak wychować szczęśliwe dziecko?”. Tytuły potrafią przyprawić o zawrót głowy, a czasem o uśmiech politowania. W każdym razie zainteresowani teorią wychowawczą rodzice mają z czego wybierać.

Nie widzę nic złego w czytaniu tego typu pozycji, sama ich kilka nabyłam w swoim czasie, ale zostawmy sobie w świadomości pewien margines. Nie testujmy na dziecku kolejnych metod, niczym nowych środków do konserwacji obuwia. Te małe istoty i te starsze też uczą się przez naśladowanie i to jest najstarsza, najlepiej zbadania i opisana metoda wychowawcza, która w dodatku dzieje się samoczynnie, nawet bez naszego świadomego udziału.

Czytaj dalej

pexels-photo-13918

            Piszę dziś do was… rodziców i dziadków dzisiejszej młodzieży. Do pokoleń 30+, 40+, 50+. Czym sobie zasłużyli ci młodzi na to, co o sobie słyszą? Tym, że urodzili się w szalonej dobie rozwoju informacji, dostępności wszechobecnej sieci powiązań internetowych, muszą walczyć o autentyczną uwagę zapracowanych rodziców, którzy nierzadko spędzają czas na kozetce u psychoterapeuty lub pracują na trzy etaty? Tym, że od kilkulatka byli zasypywani elektronicznymi zabawkami imitującymi tablety i smartfony, a dziś zarzuca się im, że z takich urządzeń stale korzystają? Czy wreszcie tym, że przez całe dzieciństwo byli wożeni do szkoły, ze szkoły, na zajęcia dodatkowe, do domu, do kolegi, od kolegi, a dziś słyszą, że są niesamodzielni?
Piszę też do was… nauczyciele. Zaakceptujmy wreszcie fakt, że oni są innym pokoleniem, wychowanym w innym świecie i mają inną drabinę potrzeb, wartości i kompetencji.

Czytaj dalej

10382708243_805d5c9cca_z

 

Temat nikogo z was nie zdziwi. Sezon zachorowań na wszelkiego rodzaju infekcje mamy w fazie rozkwitu. Matka Polka co rano zrywa się z łóżka i biegnie do dziecięcego pokoju, by troskliwym gestem sprawdzić czółko malca, przyjrzeć się mu uważnie, starszaka zapytać o samopoczucie. Zewsząd bombardują nas informacje o chorych dzieciach i dorosłych- ten kaszle, ten kicha, tamten ma tzw. jelitowkę. No a tu przecież praca zawodowa, obowiązki domowe, jakieś plany wyjazdowe. Jak żyć z ciągłym oddechem infekcji na plecach naszego przedszkolaka? Z wizją konieczności informowania szefa o 5.00 rano, że niestety nie będzie nas w pracy?

Nie ma co owijać w bawełnę, sezon jesienno – zimowy to dla rodziców małych dzieci ogromny stres. Pracujące matki stresują się podwójnie, życie całych rodzin (babć, dziadków, cioć) podporządkowane bywa choremu malcowi, żeby tylko ten czas jak najmniej zaważył na życiu zawodowym rodziców.

Czytaj dalej

163h

               Słowa piosenki Anny Marii Jopek autorstwa Marcina Kydryńskiego mogłoby śpiewać milion matek każdego dnia. Za chwilę jednak z równym zaangażowaniem śpiewałyby tekst Pabla Casalasa- jesteś cudem, każda sekunda naszego życia jest jedyną chwilą w dziejach wszechświata, chwilą, która już nigdy się nie powtórzy…

Czy to znaczy, że zawładnęła nami matkami choroba dwubiegunowa? Jesteśmy wszystkie niestabilne i rozhisteryzowane? Nie. Emocje związane z wychowaniem dziecka to jazda bez trzymanki rozpędzonym motocyklem. Są momenty, gdy strach ściska nam gardło, są i takie, gdy z zachwytu nie potrafimy powstrzymać łez.

Czytaj dalej

 

244h

Dumny ojciec pręży pierś i mówi „moja córka jest całym moim światem, jak ktoś ją skrzywdzi, to zabiję…”. Słyszeliście kiedyś takie słowa? Jestem przekonana, że podobne wypowiedzi nie raz i nie dwa przysłowiowo obiły się wam o uszy.

Świetnie, tylko czemu ten sam tatuś odbiera ukochaną córkę z przedszkola, zapina w foteliku samochodowym, po czym siada wygodnie w fotelu kierowcy i co robi? Odpala papierosa. Dziecko grzecznie czeka, aż ojciec się zrelaksuje dymkiem, łaskawca na szczęście otworzył okno, by swojej małej księżniczki nie uwędzić.

Błogą ciszę tej chwili przerywa głos dziecka „tatusiu pokłóciłam się dzisiaj z Weroniką”. Ojciec z irytacją w głosie zbywa dziewczynkę, mówiąc, by nie zawracała mu głowy głupotami, bo on ma ważniejsze sprawy, problemy, a w ogóle to nie ma teraz czasu na rozmowy.

Historię opowiedziała mi jakiś czas temu przyjaciółka, głęboko poruszona faktem, że można tak traktować własne dziecko.

Podobnych przykładów można by mnożyć wiele, a rzecz dotyczy w równym stopniu matek. Płeć niczego tu nie determinuje.

Dlaczego tak bardzo rozmijają się deklaracje i czyny? Czy mądra miłość i mądre wychowanie jest aż tak unikatowym zjawiskiem w obecnych czasach?

Czytaj dalej

             IMG_20160821_154211  Korespondując niejako z ostatnim postem, postanowiłam wrzucić krótką rekomendację dla rodziców kilkuletnich dzieci.

Wielu z Was, to świadomi konsumenci, którzy nie chcą zapełniać biblioteczki malucha samymi pozycjami Disneya w wersji książkowej. Oczywiście tych „papierowych substytutów kinowych hitów” nie unikniemy, gdyż mali bywalcy księgarń doskonale wiedzą, jak skłonić rodziców do ich zakupu. Machina marketingowa w postaci samych bajek i całej wokół nich otoczki świetnie spełnia swoja rolę.

Coraz częściej widuję dzieci od stóp do głów ubrane i wyposażone w bajkowe akcesoria. Ostatnio zadziwił mnie widok chłopczyka w skórzanych butach sportowych, które były całe wyszywane w aplikacje super bohaterów. Poczucie estetyki to odrębny temat w tym wypadku, ale uważam, że małe dzieci powinny też poznawać BOHATERÓW LITERACKICH osadzonych w świecie dostosowanym do ich możliwości percepcji.

Czytaj dalej