Są takie tematy, które generują lawinę komentarzy podyktowanych własnym doświadczeniem, obserwacją otoczenia, obiegową opinią. Ja ostatnio wpisałam w wujka Google takie oto hasło – mieszkać z teściami. Ilość linków, tekstów, wypowiedzi na forach, blogach, komentarzy i innych diabłów dosłownie mnie przytłoczyła. Przejrzałam część i nie spotkałam się z ani jednym pozytywnym dźwiękiem, choćby małą nutką. Okazuje się, że taki układ jest dla większości przykrą koniecznością, a z biegiem czasu zamienia się w udrękę. No i teraz w kontrze do tego wszystkiego – ja i moi teściowie. Jak mawiają niektóre moje koleżanki… Dream Team ;).

Czytaj dalej

luggage-1429585_1280

Czego my właściwie najbardziej chcemy od życia? Czego najczęściej żałują ci, którzy już odchodzą? Czy znacie kogoś, kto żałował, że sobie czegoś nie kupił? Najczęściej żal ściska serce, bo nie zdążyliśmy kogoś przeprosić, naprawić zepsutych relacji, bo komuś nie pomogliśmy. Pojawia się też złość, że nie mieliśmy odwagi czegoś spróbować, gdzieś pojechać, coś zobaczyć, coś przeżyć.

To doświadczenie innych powinno być dla nas ostrzeżeniem, uzmysłowić nam, jak marną wartością są rzeczy, jak głupi jesteśmy, skupiając wszystkie nasze siły na nabywaniu i posiadaniu ciągle nowych przedmiotów.

Czytaj dalej

lukrowane3            Tytuł może dziwny, ale wynika z konkretnej opowieści bliskiej mi koleżanki. Szczęściara… żyje jak my wszyscy, pracuje, gotuje, sprząta, nawet piecze wyśmienite ciasta (bardzo chce mnie tego nauczyć… tylko uczennica niechętna), ma lepsze i gorsze dni i ma coś jeszcze – dużą dawkę radości i śmiechu w domu, w związku, w miejscu pracy.

Każda, choćby najbardziej wściekła na męża żona, uśmiechnie się, gdy ten zaproponuje… a może 25 torebeczek Earl Greya? Rozładowanie napięcia gwarantowane.

Błyskotliwy żart, dystans do siebie, partnera i świata, ale z dużą dozą szacunku, to chyba część recepty na przetrwanie tego, co dziś nazywamy codziennością.
Czytaj dalej

      the-cake-1154991_1280   Co się dziś dzieje z relacjami partnerskimi? Czego oczekujemy? Od dłuższego czasu zbierałam się do takiego wpisu.

Dlaczego? Otacza mnie masa kobiet, często rozmawiamy o facetach, mężach, ojcach, partnerach życiowych. Poziom frustracji w tym temacie rośnie w zastraszającym tempie. Ze strachem obserwuję też, że coraz młodsze stażem związki się rozpadają i już na nikim nie robi to wrażenia. Wchodzimy w relacje szybko i ryzykownie, no bo jak się nie uda, to przecież zawsze można się rozstać. Dlaczego coś, co niegdyś było rodzinną tragedią, powodem do wstydu, synonimem porażki dziś jest naturalnym stanem rzeczy? To my się tak zmieniliśmy, czy świat wokół nas?

Czytaj dalej

syria-1202233_1280

               Nigdy nie byłam tam, gdzie prawdziwa bieda poraża i jest naturalnym stanem rzeczy dla całych społeczności. Nigdy nie byłam świadkiem przemocy (no może poza koniecznością rozdzielania dwóch najeżonych na siebie nastolatków). Nigdy też nie musiałam nikogo prosić o jedzenie, żeby przetrwać do następnego poranka.

Czytaj dalej

img_20161108_185403

               Wiesz, co mnie najbardziej wkurza w kontekście powstawania bloga? Brak umiejętności związanych z jego obsługą techniczną. Ja wiem, to jest „gotowiec”, to jest przecież WordPress, ale i tak sporo trzeba umieć. Szczytem mojej wątpliwej fachowości jest umieszczanie i kategoryzowanie tekstów, moderacja komentarzy, zarządzanie biblioteką multimediów i obsługa Google Analytics Dashboard, które to pokazuje mi, czy mnie czytasz, w jakim kraju mieszkasz i po które teksty sięgasz.

Czy sprawdzam statystyki? Oczywiście. Raczej hipokrytą będzie ten, kto cokolwiek publikuje i nie interesuje go fakt, czy ma odbiorców.

Blog istnieje od sierpnia i do dnia dzisiejszego ma 980 unikalnych użytkowników i 4200 odsłon. Pojawiło się łącznie 30 wpisów i 119 komentarzy.

Czytaj dalej

         8149375513_c2f37308d1_z      Różnimy się, to fakt. My ludzie, my Polacy, my pracodawcy, my pracownicy, my rodzice, my single… różnimy się stylem życia, sposobem spędzania czasu, upodobaniami kulinarnymi, zainteresowaniami, wreszcie wiekiem, stanem zdrowia, kondycji i zasobności portfela.

Gdy patrzę na moje otoczenie, widzę kolorowy patchwork. Najbardziej fascynuje mnie to, że ludzie mają różne potrzeby, różne marzenia, różne priorytety życiowe.  Do głowy by mi nie przeszło, by oczekiwać, że inni muszą być tacy, jak ja. Staram się też z całych sił, by nie wpadać w pułapkę trybu oceniającego i porównującego. Niestety w taką naturalną skłonność wyposażyła nas natura, ale przecież wiele od nas zależy ;).

Czytaj dalej

andrzej-wajda

               Dziś Kraków żegna Andrzeja Wajdę. W kościele Ojców Dominikanów będzie przejmująca cisza, będzie obecny duch wielkiego człowieka, wielkiego Polaka. Czy będzie prezydent? Podobno tak, ale to mało istotne. Wiem, że na pewno będą przyjaciele… Michał Kwieciński, Jacek Bromski, Anna Dymna, na pewno będzie też Wisława Szymborska. Siądzie cicho w ostatniej ławce  i poczeka, aż Mistrz się z bliskimi pożegna. Pójdą gdzieś… gdzie od zawsze było im pisane.

Czytaj dalej

cafe-272476_1280

               Obiecałam jakiś czas temu, że napiszę o spotkaniach i Spotkaniach. Od lat, w zasadzie odkąd pamiętam mam wartościujący stosunek do rozmów i spędzania czasu z ludźmi.

Ty też na pewno dzielisz chwile z innymi na te mniej i bardziej wartościowe, mniej i bardziej autentyczne. Jestem też przekonana, że nie raz wracasz ze spotkania z poczuciem mniej lub bardziej straconego czasu- przypadek drastyczny, a innym razem czujesz, że to było to. Wracasz z poczuciem wewnętrznego spełnienia, jesteś bogatszy, ja to nazywam stanem uśmiechniętej duszy.

Czytaj dalej

        office-1548297_1280   Kochani dziś praktycznie i poradnikowo. Uważam, że każdy z nas ma w głowie skarbiec pełen niecodziennych rozwiązań dla ułatwienia codzienności właśnie.

Zacznijmy od początku- czym jest nawyk? Robię coś niemalże mechanicznie, bez pełnego skupienia i świadomości wykonywanej czynności. Nie wkładam w to wysiłku, nie angażuję się zbytnio, a jakiś efekt osiągam, choćby w skali mikro, ale jednak.

Czytaj dalej