img_20161108_185403

               Wiesz, co mnie najbardziej wkurza w kontekście powstawania bloga? Brak umiejętności związanych z jego obsługą techniczną. Ja wiem, to jest „gotowiec”, to jest przecież WordPress, ale i tak sporo trzeba umieć. Szczytem mojej wątpliwej fachowości jest umieszczanie i kategoryzowanie tekstów, moderacja komentarzy, zarządzanie biblioteką multimediów i obsługa Google Analytics Dashboard, które to pokazuje mi, czy mnie czytasz, w jakim kraju mieszkasz i po które teksty sięgasz.

Czy sprawdzam statystyki? Oczywiście. Raczej hipokrytą będzie ten, kto cokolwiek publikuje i nie interesuje go fakt, czy ma odbiorców.

Blog istnieje od sierpnia i do dnia dzisiejszego ma 980 unikalnych użytkowników i 4200 odsłon. Pojawiło się łącznie 30 wpisów i 119 komentarzy.

Czytaj dalej

         8149375513_c2f37308d1_z      Różnimy się, to fakt. My ludzie, my Polacy, my pracodawcy, my pracownicy, my rodzice, my single… różnimy się stylem życia, sposobem spędzania czasu, upodobaniami kulinarnymi, zainteresowaniami, wreszcie wiekiem, stanem zdrowia, kondycji i zasobności portfela.

Gdy patrzę na moje otoczenie, widzę kolorowy patchwork. Najbardziej fascynuje mnie to, że ludzie mają różne potrzeby, różne marzenia, różne priorytety życiowe.  Do głowy by mi nie przeszło, by oczekiwać, że inni muszą być tacy, jak ja. Staram się też z całych sił, by nie wpadać w pułapkę trybu oceniającego i porównującego. Niestety w taką naturalną skłonność wyposażyła nas natura, ale przecież wiele od nas zależy ;).

Czytaj dalej

andrzej-wajda

               Dziś Kraków żegna Andrzeja Wajdę. W kościele Ojców Dominikanów będzie przejmująca cisza, będzie obecny duch wielkiego człowieka, wielkiego Polaka. Czy będzie prezydent? Podobno tak, ale to mało istotne. Wiem, że na pewno będą przyjaciele… Michał Kwieciński, Jacek Bromski, Anna Dymna, na pewno będzie też Wisława Szymborska. Siądzie cicho w ostatniej ławce  i poczeka, aż Mistrz się z bliskimi pożegna. Pójdą gdzieś… gdzie od zawsze było im pisane.

Czytaj dalej

cafe-272476_1280

               Obiecałam jakiś czas temu, że napiszę o spotkaniach i Spotkaniach. Od lat, w zasadzie odkąd pamiętam mam wartościujący stosunek do rozmów i spędzania czasu z ludźmi.

Ty też na pewno dzielisz chwile z innymi na te mniej i bardziej wartościowe, mniej i bardziej autentyczne. Jestem też przekonana, że nie raz wracasz ze spotkania z poczuciem mniej lub bardziej straconego czasu- przypadek drastyczny, a innym razem czujesz, że to było to. Wracasz z poczuciem wewnętrznego spełnienia, jesteś bogatszy, ja to nazywam stanem uśmiechniętej duszy.

Czytaj dalej

        office-1548297_1280   Kochani dziś praktycznie i poradnikowo. Uważam, że każdy z nas ma w głowie skarbiec pełen niecodziennych rozwiązań dla ułatwienia codzienności właśnie.

Zacznijmy od początku- czym jest nawyk? Robię coś niemalże mechanicznie, bez pełnego skupienia i świadomości wykonywanej czynności. Nie wkładam w to wysiłku, nie angażuję się zbytnio, a jakiś efekt osiągam, choćby w skali mikro, ale jednak.

Czytaj dalej

blog-793047_1280

               Jestem posiadaczką i autorką bloga od ok. 1,5 miesiąca. Potrzebę pisania mam od zawsze. Ta krótka przygoda dała mi wiele satysfakcji. Pisanie i publikowanie jest jednak czymś zupełnie innym, niż pisanie dla siebie, niż pisanie w myślach, niż pisanie notatek różnej treści w licznych notesach i notesikach. Dłuższe teksty, edycja, czytanie kilka razy tego, co już zapisane, to wszystko wymusza głębszą refleksję nad treścią, szukanie kontekstów, rozbudza fascynację tworzeniem czegoś… co nie tylko ja czytam.

Czytaj dalej

336h

               Do wpisu zainspirowała mnie chwila, kiedy otrzymałam zdjęcie od koleżanki. Nagle, niespodziewanie, otworzyłam wats up i zobaczyłam piękny zachód słońca. Fotografia opatrzona była opisem- spacer z Zeusem. Patrzenie na ten bądź co bądź niespodziewany podarunek wywołało we mnie falę pozytywnych odczuć.

Dlaczego wyjmujemy telefon i robimy zdjęcia, by za chwilę podzielić się nimi z bliskimi nam osobami, a niekiedy z całym światem? Co nami kieruje? Gdzie jest źródło tej potrzeby?

Czytaj dalej

kaboompics-com_people-on-the-pier

             Wiem, brzmi moralizatorsko, myślisz pewnie – ta znowu się wymądrza, no ale czytasz dalej ;). Ten blog jest zapisem moich myśli, mojego oglądu świata, mojego sposobu postrzegania rzeczywistości, nie musisz myśleć tak, jak ja, pamiętaj :).

Nie raz pisałam o tym, że czas pędzi jak szalony, żyjemy w trybie turbo fast i nie mamy pojęcia, dlaczego od jednych świąt bożego narodzenia do drugich jest tak mało czasu, dlaczego lato mija w mgnieniu oka i dlaczego do cholery znów nie zdążyliśmy zrobić zaplanowanych porządków w szafie, biurku, czy pudle z papierami. Ja ostatnio z przerażeniem doszłam do wniosku, że weekendy mam w głowie zaplanowane na kolejne 3 miesiące, że nie umiem ustalić terminu spotkania z przyjaciółką, bo mam jakąś kolejkę ważnych i ważniejszych spraw, które szczelnie zapełniają grafik piątków i sobót. Notatki, listy zadań, spotkania rodzinne (urodziny, rocznice itd.), spotkania, spotkania, spotkania… zapętlam się w tym kołowrotku i czasem już brakuje mi tchu.

Czytaj dalej

37h

               Siedzę na balkonie, nadeszła wyczekana jesienna aura, wdycham wilgotne powietrze i czuję niemal błogi nastrój. Mój wzrok błądzi po okolicznych domach, ogrodzeniach, drzewach. Zerkam na jeden z pobliskich przydomowych ogrodów. Od lat znany mi widok daje poczucie bezpieczeństwa, wycisza, uspokaja…

Nagle dostrzegam coś, co wybija mnie z tego błogostanu, z tego nieśpiesznego spaceru wzrokiem po znanych mi krajobrazach… co się z nią stało? Dlaczego tak źle wygląda? Zawsze taka smukła, wiotka, pełna energii i piękna. Jej obecność nie raz koiła moje nadszarpnięte czasem nerwy, powierzałam jej troski, przemyślenia, radości.

Sam doskonale wiesz, jak ważni w życiu są ci, którzy są zawsze, niezmienni w swoich wartościach, zasadach. Silni, nieugięci w dążeniu do celu i wewnętrznego piękna.

Czytaj dalej

283h

               Tekst Grzegorza Turnaua jest dla mnie kwintesencją pozytywnej definicji zmiany. Żaden constans nie może być znośny, naturalnie pragniemy zmian, tego przemijania rzeczy i zjawisk… a właśnie przemija lato. Cichutko, dyskretnie, mydląc nam oczy upałem w ciągu dnia. Nie dajcie się zwieść…

Mamy gorący, parny wrzesień i ciągle słyszę zachwyty z tego tytułu… że pięknie, że ciepło, że takie lato, że trawnik zielony jak na wiosnę. Widzę uśmiechniętych ludzi, z ust których wyfruwają te słowa i zastanawiam się, co ze mną jest nie tak?

Czytaj dalej