girl-982119_1280

          Kilka dni temu podszedł do mnie mały B (mój syn) i powiedział – mamo, Julia już nie chodzi do naszego przedszkola, bo mały Adil z Motylków nie jest Polakiem. Nie czekając na moją rekcję, dopytał – dlaczego on nie jest Polakiem i czemu Julia nie chciała już być z nami w przedszkolu? Mamo, a ja jestem Polakiem?

No i sobie usiadłam, bo aż mi się w głowie zakręciło od tych pytań i natłoku przedszkolnych rewelacji.

Czytaj dalej

6812398785_3e2a9b5bb3_z

          Jesteśmy rodzicami, kochamy nasze dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej. To zrozumiałe. Wielu z nas (może to właśnie Ty) zmierzyło się ze zmianą, jaką zafundowała poprzednia władza – obowiązek rozpoczęcia nauki w szkole przez sześciolatka. Mnie to osobiście nie dotyczy, ale znam rozmaite efekty tego, co się stało. Są w moim otoczeniu mamy zadowolone, mamy radosnych ówczesnych sześciolatków, które trafiły do dobrze przygotowanej na tak małe dzieci placówki, które nie zmagały się z problemem długiej adaptacji i są zadowolone z efektów. Znam też mamy, które do dziś noszą w sercu poczucie krzywdy. Ktoś coś kazał, ktoś zarządził, a ich dziecko na tym ucierpiało. Są różne dzieci, różne szkoły i nie mamy prawa nikogo oceniać.

Obecny rząd odszedł od obowiązkowej edukacji w szkole dla sześciolatków i na pewno wielu z was odetchnęło z ulgą. Kto chce, może wysłać sześcioletnią latorośl do szkoły podstawowej, mam nadzieję, że nikt tym rodzicom nie będzie robił z tego tytułu problemów.

          Teraz wszyscy stoimy przed kolejną reformą. Doskonale wiecie, że rząd zaproponował, a w zasadzie zadecydował o powrocie do ośmioletniej szkoły podstawowej. Być może w perspektywie lat, wielu lat, nie będzie to znacząco zagrażało rzeszom polskich uczniów. Być może dziś, myśląc o takim modelu kształcenia, uśmiechasz się w duszy do własnych wspomnień. Ogromna szkoła, przez wiele lat ci sami nauczyciele mijani na korytarzu. Brak stresu związanego z egzaminem po 6 klasie i zmianą placówki. Nie jestem zdziwiona, że się uśmiechasz i łaskawym okiem patrzysz na swoje wyobrażenie tej sielanki. Tylko jedna rzecz mnie martwi… każda rewolucyjna zmiana ma swój koszt społeczny.  Jak myślisz, jak wysoki będzie on w przypadku planowanej reformy? Kto go poniesie?

Czytaj dalej

         8149375513_c2f37308d1_z      Różnimy się, to fakt. My ludzie, my Polacy, my pracodawcy, my pracownicy, my rodzice, my single… różnimy się stylem życia, sposobem spędzania czasu, upodobaniami kulinarnymi, zainteresowaniami, wreszcie wiekiem, stanem zdrowia, kondycji i zasobności portfela.

Gdy patrzę na moje otoczenie, widzę kolorowy patchwork. Najbardziej fascynuje mnie to, że ludzie mają różne potrzeby, różne marzenia, różne priorytety życiowe.  Do głowy by mi nie przeszło, by oczekiwać, że inni muszą być tacy, jak ja. Staram się też z całych sił, by nie wpadać w pułapkę trybu oceniającego i porównującego. Niestety w taką naturalną skłonność wyposażyła nas natura, ale przecież wiele od nas zależy ;).

Czytaj dalej

andrzej-wajda

               Dziś Kraków żegna Andrzeja Wajdę. W kościele Ojców Dominikanów będzie przejmująca cisza, będzie obecny duch wielkiego człowieka, wielkiego Polaka. Czy będzie prezydent? Podobno tak, ale to mało istotne. Wiem, że na pewno będą przyjaciele… Michał Kwieciński, Jacek Bromski, Anna Dymna, na pewno będzie też Wisława Szymborska. Siądzie cicho w ostatniej ławce  i poczeka, aż Mistrz się z bliskimi pożegna. Pójdą gdzieś… gdzie od zawsze było im pisane.

Czytaj dalej

teacher-379218_1280

               Późny wieczór, a może wczesna noc? Od lat dzień mojego święta… jestem nauczycielem. Jak zawsze było miło, były pachnące róże, uśmiech dzieci i współpracowników. Było przemówienie dyrekcji i słodkie domowe wypieki. Były pogawędki przy herbacie i tostach z gorgonzolą i gruszką. To wszystko było, być może za rok będzie. Tego nie wiem.

Zastanawiam się, z czym kojarzy mi się słowo REFORMA. Ostatnio takie drażliwe słowo w moich zawodowych kręgach, chodliwe w świecie polityki… zawsze. Popularne w mediach i dość eksploatowane podczas spotkań rodzinnych i towarzyskich.

NOWA WŁADZA = REFORMA

Czytaj dalej

czarna-wstazka

               12 stycznia 2018 roku na świat przychodzi dziewczynka. Nikt z tego powodu się nie cieszy, nie gratuluje, nie kupuje kwiatów i malutkich bucików. Jej mama jest przerażona, jej mama jest dzieckiem. Malutka jest obarczona chorobą genetyczną zwaną Zespołem Downa. Wiem, na całym świecie rodzą się takie dzieci, są  kochane, zadbane, rehabilitowane, niektóre dzięki trosce i możliwościom finansowym rodziców bardzo dobrze się rozwijają, chodzą do ogólnodostępnych szkół, mają przyjaciół. Ta dziewczynka tego wszystkiego nie dostanie, niestety. Jej tata zniknął i nie chce nic wiedzieć na jej temat. Nastoletnia mama chce oddać małą do adopcji, ale zatroskani dziadkowie wiedzą, że adopcja dziecka z chorobą genetyczną będzie bardzo trudna, boją się o wnuczkę i sami postanawiają ją wychować. Dają jej na imię Amelia.

Czytaj dalej