teacher-379218_1280

               Późny wieczór, a może wczesna noc? Od lat dzień mojego święta… jestem nauczycielem. Jak zawsze było miło, były pachnące róże, uśmiech dzieci i współpracowników. Było przemówienie dyrekcji i słodkie domowe wypieki. Były pogawędki przy herbacie i tostach z gorgonzolą i gruszką. To wszystko było, być może za rok będzie. Tego nie wiem.

Zastanawiam się, z czym kojarzy mi się słowo REFORMA. Ostatnio takie drażliwe słowo w moich zawodowych kręgach, chodliwe w świecie polityki… zawsze. Popularne w mediach i dość eksploatowane podczas spotkań rodzinnych i towarzyskich.

NOWA WŁADZA = REFORMA

Czytaj dalej

czarna-wstazka

               12 stycznia 2018 roku na świat przychodzi dziewczynka. Nikt z tego powodu się nie cieszy, nie gratuluje, nie kupuje kwiatów i malutkich bucików. Jej mama jest przerażona, jej mama jest dzieckiem. Malutka jest obarczona chorobą genetyczną zwaną Zespołem Downa. Wiem, na całym świecie rodzą się takie dzieci, są  kochane, zadbane, rehabilitowane, niektóre dzięki trosce i możliwościom finansowym rodziców bardzo dobrze się rozwijają, chodzą do ogólnodostępnych szkół, mają przyjaciół. Ta dziewczynka tego wszystkiego nie dostanie, niestety. Jej tata zniknął i nie chce nic wiedzieć na jej temat. Nastoletnia mama chce oddać małą do adopcji, ale zatroskani dziadkowie wiedzą, że adopcja dziecka z chorobą genetyczną będzie bardzo trudna, boją się o wnuczkę i sami postanawiają ją wychować. Dają jej na imię Amelia.

Czytaj dalej

      33H

           Od dwóch miesięcy zbieram myśli, emocje, refleksje… by coś Pani powiedzieć. Długo nie mogłam ich zebrać, towarzyszy mi poczucie chaosu, niedowierzania, zdziwienia i smutku.

Mój głos nie ma dla Pani znaczenia, więc po co w ogóle się odzywać? Już się poddałam, zrezygnowałam, zaczęłam odpuszczać i układać sobie w głowie, że tak widocznie musi być, że wszystko ma swój początek i kres… to co złe i to co dobre.

2 września coś się jednak wydarzyło…

Czytaj dalej