girl-982119_1280

          Kilka dni temu podszedł do mnie mały B (mój syn) i powiedział – mamo, Julia już nie chodzi do naszego przedszkola, bo mały Adil z Motylków nie jest Polakiem. Nie czekając na moją rekcję, dopytał – dlaczego on nie jest Polakiem i czemu Julia nie chciała już być z nami w przedszkolu? Mamo, a ja jestem Polakiem?

No i sobie usiadłam, bo aż mi się w głowie zakręciło od tych pytań i natłoku przedszkolnych rewelacji.

Czytaj dalej

syria-1202233_1280

               Nigdy nie byłam tam, gdzie prawdziwa bieda poraża i jest naturalnym stanem rzeczy dla całych społeczności. Nigdy nie byłam świadkiem przemocy (no może poza koniecznością rozdzielania dwóch najeżonych na siebie nastolatków). Nigdy też nie musiałam nikogo prosić o jedzenie, żeby przetrwać do następnego poranka.

Czytaj dalej

img_20161108_185403

               Wiesz, co mnie najbardziej wkurza w kontekście powstawania bloga? Brak umiejętności związanych z jego obsługą techniczną. Ja wiem, to jest „gotowiec”, to jest przecież WordPress, ale i tak sporo trzeba umieć. Szczytem mojej wątpliwej fachowości jest umieszczanie i kategoryzowanie tekstów, moderacja komentarzy, zarządzanie biblioteką multimediów i obsługa Google Analytics Dashboard, które to pokazuje mi, czy mnie czytasz, w jakim kraju mieszkasz i po które teksty sięgasz.

Czy sprawdzam statystyki? Oczywiście. Raczej hipokrytą będzie ten, kto cokolwiek publikuje i nie interesuje go fakt, czy ma odbiorców.

Blog istnieje od sierpnia i do dnia dzisiejszego ma 980 unikalnych użytkowników i 4200 odsłon. Pojawiło się łącznie 30 wpisów i 119 komentarzy.

Czytaj dalej

read-515531_1280

               Są rozmaite szkoły i metody wychowawcze. Amerykańskie wychowanie bezstresowe stoi w kontrze do francuskiego cadre, czyli czułej dyscypliny. Na księgarnianych regałach półki uginają się od poradników typu „Jak wychować szczęśliwe dziecko?”. Tytuły potrafią przyprawić o zawrót głowy, a czasem o uśmiech politowania. W każdym razie zainteresowani teorią wychowawczą rodzice mają z czego wybierać.

Nie widzę nic złego w czytaniu tego typu pozycji, sama ich kilka nabyłam w swoim czasie, ale zostawmy sobie w świadomości pewien margines. Nie testujmy na dziecku kolejnych metod, niczym nowych środków do konserwacji obuwia. Te małe istoty i te starsze też uczą się przez naśladowanie i to jest najstarsza, najlepiej zbadania i opisana metoda wychowawcza, która w dodatku dzieje się samoczynnie, nawet bez naszego świadomego udziału.

Czytaj dalej

pexels-photo-13918

            Piszę dziś do was… rodziców i dziadków dzisiejszej młodzieży. Do pokoleń 30+, 40+, 50+. Czym sobie zasłużyli ci młodzi na to, co o sobie słyszą? Tym, że urodzili się w szalonej dobie rozwoju informacji, dostępności wszechobecnej sieci powiązań internetowych, muszą walczyć o autentyczną uwagę zapracowanych rodziców, którzy nierzadko spędzają czas na kozetce u psychoterapeuty lub pracują na trzy etaty? Tym, że od kilkulatka byli zasypywani elektronicznymi zabawkami imitującymi tablety i smartfony, a dziś zarzuca się im, że z takich urządzeń stale korzystają? Czy wreszcie tym, że przez całe dzieciństwo byli wożeni do szkoły, ze szkoły, na zajęcia dodatkowe, do domu, do kolegi, od kolegi, a dziś słyszą, że są niesamodzielni?
Piszę też do was… nauczyciele. Zaakceptujmy wreszcie fakt, że oni są innym pokoleniem, wychowanym w innym świecie i mają inną drabinę potrzeb, wartości i kompetencji.

Czytaj dalej

6812398785_3e2a9b5bb3_z

          Jesteśmy rodzicami, kochamy nasze dzieci i chcemy dla nich jak najlepiej. To zrozumiałe. Wielu z nas (może to właśnie Ty) zmierzyło się ze zmianą, jaką zafundowała poprzednia władza – obowiązek rozpoczęcia nauki w szkole przez sześciolatka. Mnie to osobiście nie dotyczy, ale znam rozmaite efekty tego, co się stało. Są w moim otoczeniu mamy zadowolone, mamy radosnych ówczesnych sześciolatków, które trafiły do dobrze przygotowanej na tak małe dzieci placówki, które nie zmagały się z problemem długiej adaptacji i są zadowolone z efektów. Znam też mamy, które do dziś noszą w sercu poczucie krzywdy. Ktoś coś kazał, ktoś zarządził, a ich dziecko na tym ucierpiało. Są różne dzieci, różne szkoły i nie mamy prawa nikogo oceniać.

Obecny rząd odszedł od obowiązkowej edukacji w szkole dla sześciolatków i na pewno wielu z was odetchnęło z ulgą. Kto chce, może wysłać sześcioletnią latorośl do szkoły podstawowej, mam nadzieję, że nikt tym rodzicom nie będzie robił z tego tytułu problemów.

          Teraz wszyscy stoimy przed kolejną reformą. Doskonale wiecie, że rząd zaproponował, a w zasadzie zadecydował o powrocie do ośmioletniej szkoły podstawowej. Być może w perspektywie lat, wielu lat, nie będzie to znacząco zagrażało rzeszom polskich uczniów. Być może dziś, myśląc o takim modelu kształcenia, uśmiechasz się w duszy do własnych wspomnień. Ogromna szkoła, przez wiele lat ci sami nauczyciele mijani na korytarzu. Brak stresu związanego z egzaminem po 6 klasie i zmianą placówki. Nie jestem zdziwiona, że się uśmiechasz i łaskawym okiem patrzysz na swoje wyobrażenie tej sielanki. Tylko jedna rzecz mnie martwi… każda rewolucyjna zmiana ma swój koszt społeczny.  Jak myślisz, jak wysoki będzie on w przypadku planowanej reformy? Kto go poniesie?

Czytaj dalej

         8149375513_c2f37308d1_z      Różnimy się, to fakt. My ludzie, my Polacy, my pracodawcy, my pracownicy, my rodzice, my single… różnimy się stylem życia, sposobem spędzania czasu, upodobaniami kulinarnymi, zainteresowaniami, wreszcie wiekiem, stanem zdrowia, kondycji i zasobności portfela.

Gdy patrzę na moje otoczenie, widzę kolorowy patchwork. Najbardziej fascynuje mnie to, że ludzie mają różne potrzeby, różne marzenia, różne priorytety życiowe.  Do głowy by mi nie przeszło, by oczekiwać, że inni muszą być tacy, jak ja. Staram się też z całych sił, by nie wpadać w pułapkę trybu oceniającego i porównującego. Niestety w taką naturalną skłonność wyposażyła nas natura, ale przecież wiele od nas zależy ;).

Czytaj dalej

10382708243_805d5c9cca_z

 

Temat nikogo z was nie zdziwi. Sezon zachorowań na wszelkiego rodzaju infekcje mamy w fazie rozkwitu. Matka Polka co rano zrywa się z łóżka i biegnie do dziecięcego pokoju, by troskliwym gestem sprawdzić czółko malca, przyjrzeć się mu uważnie, starszaka zapytać o samopoczucie. Zewsząd bombardują nas informacje o chorych dzieciach i dorosłych- ten kaszle, ten kicha, tamten ma tzw. jelitowkę. No a tu przecież praca zawodowa, obowiązki domowe, jakieś plany wyjazdowe. Jak żyć z ciągłym oddechem infekcji na plecach naszego przedszkolaka? Z wizją konieczności informowania szefa o 5.00 rano, że niestety nie będzie nas w pracy?

Nie ma co owijać w bawełnę, sezon jesienno – zimowy to dla rodziców małych dzieci ogromny stres. Pracujące matki stresują się podwójnie, życie całych rodzin (babć, dziadków, cioć) podporządkowane bywa choremu malcowi, żeby tylko ten czas jak najmniej zaważył na życiu zawodowym rodziców.

Czytaj dalej

andrzej-wajda

               Dziś Kraków żegna Andrzeja Wajdę. W kościele Ojców Dominikanów będzie przejmująca cisza, będzie obecny duch wielkiego człowieka, wielkiego Polaka. Czy będzie prezydent? Podobno tak, ale to mało istotne. Wiem, że na pewno będą przyjaciele… Michał Kwieciński, Jacek Bromski, Anna Dymna, na pewno będzie też Wisława Szymborska. Siądzie cicho w ostatniej ławce  i poczeka, aż Mistrz się z bliskimi pożegna. Pójdą gdzieś… gdzie od zawsze było im pisane.

Czytaj dalej

teacher-379218_1280

               Późny wieczór, a może wczesna noc? Od lat dzień mojego święta… jestem nauczycielem. Jak zawsze było miło, były pachnące róże, uśmiech dzieci i współpracowników. Było przemówienie dyrekcji i słodkie domowe wypieki. Były pogawędki przy herbacie i tostach z gorgonzolą i gruszką. To wszystko było, być może za rok będzie. Tego nie wiem.

Zastanawiam się, z czym kojarzy mi się słowo REFORMA. Ostatnio takie drażliwe słowo w moich zawodowych kręgach, chodliwe w świecie polityki… zawsze. Popularne w mediach i dość eksploatowane podczas spotkań rodzinnych i towarzyskich.

NOWA WŁADZA = REFORMA

Czytaj dalej